Klasa polityczna podejmuje w zakulisowych gabinetach decyzje, których konsekwencji albo nie rozumie, albo akceptuje je z rezygnacją, a kiedy przychodzi czas rozliczenia, nikt nie bierze za to odpowiedzialności. Koszty ponosi obywatel.
Podstawowe założenie polityki tożsamościowej, polegające na tworzeniu czarno-białego schematu „białych sprawców” i „niebiałych ofiar”, nie wytrzymuje naukowej analizy historycznej.